Dodatkowy sprzęt w aucie działa latami albo psuje się po pół roku, a różnica prawie nigdy nie leży w samym urządzeniu. Leży w tym, skąd pobrano zasilanie i masę oraz jak poprowadzono przewody. Montujemy radia, głośniki, kamery cofania i czujniki parkowania tak, żeby nie rozładowywały akumulatora i nie zakłócały elektroniki auta.
Najczęstszy błąd przy montażu dodatkowego sprzętu to podpięcie zasilania pod pierwszy przewód, na którym jest napięcie. Taki przewód może należeć do obwodu sterownika, który nie przewidział dodatkowego poboru prądu, albo mieć napięcie stale, także po zamknięciu auta. Efektem są błędy w zupełnie innych układach albo akumulator, który pada po kilku dniach postoju.
Zasilanie pobieramy z punktów przewidzianych przez producenta, z bezpiecznikiem dobranym do odbiornika. Masę prowadzimy do właściwego punktu, a nie do najbliższej śruby.
Przy wymianie radia ważne jest, żeby zachować funkcje auta, które z nim współpracują: sterowanie z kierownicy, informacje na wyświetlaczu, czujniki parkowania wyświetlane na ekranie. W wielu autach wymaga to odpowiedniego adaptera, bez którego część funkcji przestaje działać.
Przed montażem mówimy, które funkcje da się zachować w danym aucie i co jest do tego potrzebne. Zasilanie stałe i z zapłonu podpinamy tak, żeby radio pamiętało ustawienia, ale nie pobierało prądu na postoju.
Kamera cofania potrzebuje zasilania, które włącza się z biegiem wstecznym, i przewodu sygnałowego poprowadzonego przez całe auto do ekranu. Przewód prowadzimy wzdłuż fabrycznych wiązek, z dala od elementów, które mogą go przetrzeć, i przez przepusty, które nie przepuszczą wody do środka.
Czujniki parkowania montujemy w zderzaku w miejscach, które dają im właściwe pole widzenia. Nieprawidłowe ustawienie czujników daje fałszywe alarmy albo martwe strefy, w których przeszkody nie są wykrywane.
Dużą część naszej pracy przy dodatkowym sprzęcie stanowią poprawki po wcześniejszych montażach. Typowe znaleziska to przewody skręcone i owinięte taśmą, zasilanie wpięte w obwód poduszek albo sterownika, przecięta izolacja wiązki fabrycznej.
Takie usterki szukamy tak samo jak każdą usterkę elektryczną: odczytem błędów, pomiarem poboru prądu i oględzinami instalacji. Po poprawce sprzęt działa, a auto przestaje zgłaszać przypadkowe błędy.
Przy umawianiu podaj model auta i urządzenia, które chcesz zamontować. Sprawdzamy, czy potrzebna jest ramka, adapter sterowania z kierownicy albo przejściówka anteny, żeby nie okazało się to w dniu montażu.
Po montażu sprawdzamy działanie wszystkich funkcji, pobór prądu po zamknięciu auta i to, czy sterowniki nie zapisały nowych błędów. Dopiero wtedy auto wraca do Ciebie.
W większości aut tak, pod warunkiem zastosowania właściwego adaptera. Przed montażem mówimy, które funkcje da się zachować w Twoim aucie.
Zapytaj przy umawianiu terminu, podając model auta i urządzenia. Powiemy, czy sprzęt pasuje i czego potrzeba do jego montażu.
Najczęściej dlatego, że radio jest zasilane stale zamiast po zapłonie albo nie przechodzi w tryb uśpienia. Sprawdzamy pobór prądu i poprawiamy podłączenie.
Zależy od auta, rodzaju kamery i tego, gdzie ma być wyświetlany obraz. Podaj model auta i kamery, a podamy koszt montażu.
Aleja Hugona Kołłątaja 17 w Sosnowcu, od poniedziałku do piątku, 9:00-17:00. Montaż umawiamy telefonicznie.
Ocena w Google: 5,0 na 5 (159 opinii, stan na 11.09.2026). Opinie w wizytówce Google
Strona główna OH Service